opis opis opis opis

Aspekt psychologiczny terapii cukrzycy typu 1

Diagnoza cukrzycy typu 1 w pierwszej chwili budzi wiele negatywnych emocji. Szok, zaprzeczanie, gniew oraz silny lęk związany przede wszystkim z brakiem wiedzy na temat choroby, jej przewlekłym i nieodwracalnym charakterem. Te uczucia to naturalna odpowiedź na sytuację, w której zaburzona zostaje dotychczasowa równowaga psychosomatyczna pacjenta,

 w której konieczna jest reorganizacja niektórych aspektów jego codziennego funkcjonowania, a także funkcjonowania całej jego rodziny (zwłaszcza w przypadku diagnozy u małych dzieci). W tym czasie także bardzo silna jest potrzeba zrozumienia przyczyn zachorowania. Ważne jest, aby personel medyczny dostarczył pacjentowi adekwatnych informacji na ten temat, a tym samym uwolnił go od poczucia winy, przeciwstawił obiektywne argumenty ewentualnemu przekonaniu pacjenta, że choroba jest karą za jego postępowanie, co z pewnością nie będzie sprzyjało budowaniu motywacji do leczenia.

Na proces leczenia cukrzycy typu 1 składają się trzy ważne elementy. Obok opisanego wcześniej odpowiedniego modelu odżywiania zgodnego z zasadami zdrowego żywienia są jeszcze insulinoterapia i monitorowanie poziomu cukru we krwi oraz odpowiednio dostosowana aktywność fizyczna. Codzienne czynności wykonywane w obszarze tych trzech elementów nazywane są samokontrolą cukrzycy. Stopniowo zdobywana przez pacjenta wiedza medyczna, wzrastająca orientacja w podstawowych mechanizmach fizjologicznych organizmu poszerzonych o kontekst choroby sprawiają, że z coraz większym zrozumieniem, a z czasem z coraz większą łatwością udaje się sprostać wymaganiom leczenia, umiejętnie łączyć wszystkie jego elementy. To daje poczucie bezpieczeństwa, kompetencji i skuteczności, poczucie, że to ja kontroluję chorobę, a nie odwrotnie. Czasami jednak takie myślenie może ulec zachwianiu, gdyż nawet odpowiednie dostosowanie się do wymagań procesu leczenia niekoniecznie musi gwarantować pożądany poziom cukru we krwi. Bowiem obok czynników, które można kontrolować, istnieją jeszcze inne, często nieprzewidywalne, będące poza wpływem oddziaływań pacjenta (np. gospodarka hormonalna ustroju, szybkość przemian metabolicznych, szybkość wchłaniania insuliny). Warto mieć tego świadomość i nie generalizować jednorazowych czy względnie krótkotrwałych niepowodzeń oraz nie stawiać sobie zbyt wygórowanych celów w ramach samokontroli cukrzycy.

Obecnie w pracy z pacjentami z cukrzycą duży nacisk kładzie się na wspieranie ich autonomii. To sprzyja rozwojowi wewnętrznej motywacji do leczenia i znajduje odzwierciedlenie w lepszych jego efektach. Młodzi pacjenci twierdzą, że bardziej wspierające i mobilizujące do aktywnego działania są dla nich kontakty z lekarzami, przez których czują się akceptowani, którzy w ustalaniu planu leczenia biorą pod uwagę ich opinie, ustalane cele leczenia stają się owocem negocjacji, dzięki czemu nie muszą być odczuwane jako przykry przymus. Takie relacje warto także jak najwcześniej rozwijać między rodzicami a ich chorującym dzieckiem. Będzie to z pewnością istotny zasób w okresie dorastania, gdy młody człowiek z cukrzycą typu 1 stopniowo przejmował będzie odpowiedzialność za swoje leczenie.

Niektórzy twierdzą, że nigdy w pełni nie zaakceptują swojej cukrzycy. Trudno tego wymagać. Warto jednak zwrócić uwagę, że czasami jej pojawienie się pociąga za sobą zmiany, które podnoszą jakość naszego życia. Lepiej się odżywiamy, więcej się ruszamy, radzenie sobie z samokontrolą sprawia, że także w innych życiowych działaniach jesteśmy bardziej zaradni, wytrwali i świadomi swoich mocnych i słabych stron. Warto mieć nadzieję na dobre życie pomimo cukrzycy.

Karolina Dębska
psycholog

Niniejszy tekst ukazał się w nr 40/2008 magazynu W zdrowym stylu (dodatek do Rzeczpospolitej).